How do I know it’s real? / Zielone oczy

tabularasa

Published by: Egmont USA

Pages: 352

Release date: September 23rd 2014

 Would you like to get rid of all the bad memories you bare? Would you like to just make all the things you don’t want to remember go away? If you answered ‘yes’ to at least one of those questions, this book is made to prove you wrong.

 Sarah doesn’t know how she looks like. How old she is. What color are her eyes. All she knows is her name and location – a hospital in which she had been put to make her forget everything. And that’s okay with her – unless a group of guys with guns and lust for blood in their eyes bursts in, clearly looking for her. Fortunately, she is sober enough to run for her life. But she can’t hide forever and she knows it. She also knows that she is not entirely self-sufficient and eventually she will have to trust someone, even if it means being betrayed heart-broken in the end. All she has left are her instincts and the accidentally met boy – and her desire to solve all the secrets from her past, not losing a chance of having  future on her way.

From the second I laid eyes on this book I knew I wanted to read it. First of all – I love the cover (the white one that is here, I don’t really like the other version with the eye). Reason no. 2 – the description of the plot. Since I write my own ones, I usually negate all the back descriptions, but I really liked this one. But the final nail in coffin were the very first sentences- mysterious and alluring.

She points to the chair. “Sit.” I don’t want to sit. 

First-person narration in present tense was always one of my favorites – ideal for writing something meant to keep in tension. And believe me, this book does keep in tension. Aaaalll night looong.

Sarah is a fighter – my favorite type of book heroine. We don’t really know her exact age and as for the way she’s acting, she could be either sixteen or thirty. I mean, she thinks and talks like a typical (well, kind of) sarcastic teenager, but acts like a mature. And somehow, it doesn’t seem unnatural at all. She is just strong – smarter than any kid my age I know, but not fake. Her temper and sharp attitude make her one of the most interesting female characters I’ve read about. She is brave, stubborn, sarcastic, clever, sharp-tongued, clear-minded and witty. But far from perfect. And that’s what I like in her.

 It’s a book that forces you to think, and even when you do think, you can’t predict all the surprises it contains. A while ago I came to a conclusion that every book in this world is schematic and nothing can surprise me. And boy, wasn’t I wrong. And that’s not something I admit easily. So if something brings me to abandon my stubborn attitude and admit I was wrong in public – then it has to be something strong. If that’s not convincing enough, then I don’t know what is. You just have to believe me. (When I say it’s amazing).


Wydawnictwo: YA!

Strony: 352

Data wydania: 18 marca 2015

Chciałbyś pozbyć się wszystkich złych wspomnień? Chciałbyś sprawić, że wszystkie rzeczy, których nie chcesz pamiętać, po prostu wyparują? Jeżeli odpowiedziałeś ‘tak’ na chociaż jedno z tych pytań, ta książka udowodni Ci, że się myliłeś.

Sarah nie wie, jak wygląda. Ile ma lat. Jaki kolor mają jej oczy. Wszystko, co zna to jej imię i położenie – szpital, do którego trafiła, by zapomnieć o wszystkim. I wszystko jest w porządku – dopóki banda facetów z karabinami i rządzą mordu w oczach nie wpada do środka, szukając jej. Na szczęście ma na tyle trzeźwy umysł, żeby uciekać. Ale nie może ukrywać się wiecznie i dobrze o tym wie. Wie też, że nie jest do końca samowystarczalna i prędzej czy później będzie musiała komuś zaufać, nawet jeśli skończy się to zdradą złamanym sercem. Wszystko, co jej zostało to istynkty i przypadkowo poznany chłopak – i pragnienie rozwiązania wszystkich zagadek przeszłości , przy okazji nie tracąc szansy otrzymania przyszłości.

Wiedziałam, że chcę przeczytać tę książkę od chwili, kiedy na nią spojrzałam. Po pierwsze – uwielbiam okładkę (tę białą, którą zamieściłam u góry, nie bardzo podoba mi sie druga wersja z okiem). Powód nr 2 – opis fabuły. Sama piszę swoje własne, więc zazwyczaj neguję opisy z tyłu okładek, ale ten jeden naprawdę do mnie przemówił. Gwoździem do trumny były pierwsze zdania – tajemnicze i intrygujące.

Wskazuje na krzesło. “Usiądź.” Nie chcę siadać.

Pierwszoosobowa narracja w czasie teraźniejszym zawsze była jedną z moich ulubionych – wprost idealna do napisania książki, której celem jest utrzymanie nas w napięciu. A ta książka bardzo dobrze utrzymuje w napięciu. Caaaaałą nooooc.

Sarah jest wojowniczką – moim ulubionym typem książkowej protagonistki. Nie znamy jej dokładnego wieku, ale swoim zachowaniem pasuje równocześnie na szesnaście i trzydzieści lat. Chodzi o to, że myśli i mówi jak typowa (cóż, przynajmniej po części) sarkastyczna nastolatka, ale zachowuje się jak dorosła. I w jakiś sposób nie wydaje się to nienaturalne. Jest po prostu silna – sprytniejsza niż jakikolwiek dzieciak w moim wieku. Jej temperament i ostre usposobienie czynią z niej jedną z najciekawszych bohaterek, o których miałam okazję czytać. Jest odważna, uparta, sarkastyczna, mądra, błyskotliwa, ma cięty język i zawsze trzeźwy umysł. Ale daleko jej do perfekcji. I właśnie to lubię w niej najbardziej.

Ta książka zmusza do myślenia, a nawet kiedy już się myśli, nie jest się w stanie przewidzieć wszystkich niespodzianek, które przed nami ukrywa. Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że wszystkie książki na tym świecie są schematyczne i nic nie jest już w stanie mnie zaskoczyć. I matko, jak bardzo się myliłam. A to nie jest coś, co często można ode mnie usłyszeć. Więc jeśli coś zmusza mnie do porzucenia mojego upartego usposobienia i przyznania się do błędu publicznie, to musi być coś wielkiego. Jeśli to nie wystarczająco przekonujący argument, to nie wiem, co mogłoby nim być. Chyba po prostu musicie uwierzyć mi na słowo. (Gdy mówię: “genialna”).

tb

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s