Agapi mou / Ulubienica Apolla

alex

Name/Imię: Alexandria (Alex) Andros

Age/Wiek: 17 – 18

Occupation/Miejsce zamieszkania: Deity Island

Hair color/Kolor włosów: Brown / Brązowe

Eye color/Kolor oczu: Whiskey brown / Brązowe (barwa whiskey)

Height/Wzrost: quite short/ dość niska

Special abilities/Specjalne zdolności: there are some, but I can’t say what  / jakieś ma, ale nie mogę zdradzić jakie

Personality/Osobowość: smart, sarcastic, witty, brave, stubborn, BADASS / sprytna, sarkastyczna, błyskotliwa, odważna, uparta, BADASS

Appearance/Pojawia się w: Covenant Series (by Jennifer L. Armentrout):

0.5 Daimon

1. Half-Blood

2. Pure

3. Deity

3.5 Elixir

4. Apollyon

5. Sentinel

Alex, Alex, Alex… She is really one of my most favorite female book characters. I don’t know why. She just is. Maybe it’s her strength that impresses me. Maybe it’s her rebellious attitude. Or maybe it’s just her sharp tongue. There is just something in her that… I don’t know. Speaks to me? She’s quite close to my age, too. For the first 3 books she is seventeen – just two years older than me. And her behavior is accurate to her actual age. Sometimes there are books in which protagonists are even younger; sixteen, or even fifteen (like me, ekhem), but they are so incredibly mature, that reading their story, you forget about their youth completely. They always leave me kind of depressed. They can save their families and the world world, finding hot boyfriends on their ways, and then here I am – sitting in my armchair, wrapped in a thick blanket and writing another review for my nerdy blog. Lame. But dealing with Alex, I don’t get that feeling at all. Well, maybe a little. But it’s not my fault that Greek gods didn’t choose me as their servant, all right? I like to think that I would be as badass if I were put in their shoes. Let a girl dream. After all, I’m just a boring mortal.

Okay, Alex is tough and brave and smart and strong and can kick ass, but she is also sarcastic and witty. She likes irritating people (just like me) and she does it every chance she gets (I can sympathize with that). It makes me understand her more. Some could say that she is shallow and flat and her story is hackneyed and made for stupid teens (well, it kind of is, but it’s not the case right now), but say whatever you like, I like her and I will continue to like her no matter what. She is sharp-tongued and stubborn and so very badass, that every time I read about her, I just want to go outside and kick something or whatever. And she is featured in the awesome Jen Armentrout’s narration – which I love. A lot.

For the uninitiated: Alex is the main protagonist of the Covenant series – books about the Greek gods. In the beginning of the first tome she is attacked by daimons after a long time of hiding. From this day on, her life becomes… hard. The gods are not in her favor. She has to deal with a lot of problems, including those that normal mortal would consider impossible. If anyone is interested in Alex’s fate, here is the review of Half-Blood, the first book in series.


Alex, Alex, Alex… Naprawdę jest jedną z moich ulubionych kobiecych bohaterek książkowych. Nie wiem dlaczego. Po prostu tak jest. Może to jej siła mi imponuje. Może to jej buntownicza osobowość. A może po prostu jej cięty język. Jest w niej coś, co… Nie wiem. Premawia do mnie? Jest też zbliżona wiekiem do mnie. Przez pierwsze 3 tomy ma siedemnaście lat, co czyni ją tylko dwa lata starszą ode mnie. I jej zachowanie pasuje do jej prawdziwego wieku. Czasem zdarzają się książki, których bohaterki są jeszcze młodsze; mają szesnaście albo nawet piętnaście (tyle co ja, ekhem) lat, ale są tak dojrzałe, że czytając, zapomina się o ich młodości. One zawsze wpędzają mnie w stan poddepresyjny. Ratują swoje rodziny, potem cały świat, po drodze znajdując super-hiper-mega przystojnych chłopaków. A potem jestem ja – w fotelu, zawinięta w gruby koc, pisząca kolejną recenzję na mój nerdowski blog. No błagam. Ale mając do czynienia z Alex, wcale nie odczuwam tego, co zwykle. No, może trochę. Ale to nie moja wina, że greccy bogowie nie wybrali na swojego pomiota akurat mnie, okay? Lubię myśleć, że na jej miejsu zachowywałabym się choć trochę poważniej niż teraz. No dajcie dziewczynie pomarzyć. W końcu jestem tylko nudnym śmiertelnikiem.

Okay, Alex jest twarda i odważna i sprytna i potrafi skopać tyłek, ale jest też sarkastyczna i bystra. Lubi wkurzać ludzi (jak ja) i robi to przy każdej okazji (mogę się z tym solidaryzować). To pozwala mi lepiej ją zrozumieć. Ktoś bardziej wybredny mógłby powiedzieć, że jest płytka i mdła i że jej historia to tylko oklepana książeczka dla głupich nastolatek (co po części jest prawdą, ale nie o tym teraz mówimy). Mówcie co chcecie, ale ja ją lubię i będę ją lubić, nieważne co. Ma cięty język, jest uparta i tak drapieżna, że po każdym kontakcie z nią mam ochotę wyjść na dwór i w coć pokopać czy coś w tym stylu. No i jest przedstawiona w świetnej narracji Jen Armentrout – którą kocham. Bardzo. 

Dla niewtajemniczonych: Alex jest bohaterką serii o bogach greckich. Na początku pierwszego tomu zostaje zaatakowana przez demony po długim czasie ukrywania się. Od tej pory jej życie staje się… ciężkie. Los nie jest dla niej szczególnie łaskawy. Musi borykać się z wieloma problemami, które zwykli śmiertelnicy uznają za niemożliwe. Jeśli ktoś jest ciekawy jej losów, recenzję pierwszego tomu o Alex znajdzie tutaj.

firee

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s